Cynamon jest jedną z najstarszych i najpopularniejszych na świecie przypraw, która posiada walory prozdrowotne. Cynamon jest źródłem błonnika, wapnia, żelaza i manganu. Co więcej jest naturalnym antyoksydantem dzięki czemu wspomaga zwalczanie wolnych rodników, co opóźnia proces starzenia się komórek.

 

Badania naukowe wykazują, że już niewielka ilość cynamonu w posiłku zapobiega wahaniom insuliny, co chroni nas przed napadami głodu. Jest to szczególnie korzystne u osób, które stosują dietę redukcyjną. Cynamon ma również bardzo korzystny wpływ na funkcjonowanie mózgu. W organizmie człowieka ulega on metabolizmowi do postaci benzoesanu sodu, który stosowany jest jako dodatek do żywności i wykazuje on działania bakteriobójcze, grzybobójcze oraz powoduje wzrost poziomu czynników neutroficznych w mózgu. Czynniki te według najnowszych badań zapobiegają i spowalniają objawy poważnych chorób neurodegeneracyjnych, do których zalicza się np. Chorobę Parkinsona czy alzheimera. T

 

ak więc uwzględnienie w swoim codziennym menu cynamonu może zmniejszyć ryzyko wystąpienia zaburzeń, co jest szczególnie ważne dla osób starszych. Istnieją również badania, według których sam zapach cynamonu ma pozytywny wpływ na funkcjonowanie mózgu, wpływając na pamięć. Podsumowując cynamon jest przyprawą, która posiada wiele prozdrowotnych właściwości, dlatego też warto ją wykorzystywać w diecie, choćby jako dodatek, do kawy czy też płatków owsianych. Poza tym oprócz właściwości prozdrowotnych cynamon nadaje potrawom oryginalnego aromatu i smaku.

Kasza gryczana uważana jest obecnie za jedną z najzdrowszych kasz. Otrzymuje się ją z gryki. Charakteryzuje się brązowym kolorem i zapachem przypominającym grzyby. Obecnie na rynku dostępna jest kasza prażona i nieprażona.

 

Kasza prażona zawiera o połowę mniej wartości odżywczych niż nieprażona. Warto jeść kaszę, ponieważ jest bogata w białko, minerały takie jak żelazo, potas, fosfor, kwas foliowy, miedź oraz witaminy z grupy B. Ponadto jest bardzo dobrym źródłem błonnika, dzięki czemu zapobiega nowotworom jelita grubego. Co więcej wzmacnia naczynia krwionośne i działa rozgrzewająco.

 

Polecana jest osobom chorym na celiakię, ponieważ nie zawiera glutenu. Kasza gryczana jest lekko strawna i syta. Jej dużą zaletą jest to, iż nie zakwasza organizmu, a zawarta w niej skrobia wchłania małą ilość wody, którą powoli oddaje. Kaszę gryczaną zaleca się osobom chorującym na nadciśnienie, choroby serca, układu krążenia, niedokrwistość. Powinny ją także jeść osoby zagrożone anemią, żyjące w ciągłym napięciu i stresie i dla diabetyków. Pomaga w problemach z jelitami i trawieniem. Poleca się ją także kobietom w ciąży i karmiącym a także osobom po operacjach i urazach.


Aby dobrze ugotować kaszę należy najpierw kilkakrotnie ją dokładnie wypłukać w zimnej wodzie i odsączyć na sitku, gdyż zawiera w sobie wiele zanieczyszczeń. Do gotowania należy użyć odpowiedniej ilości wody, by nie utracić cennych składników. Na szklankę kaszy gryczanej należy użyć około 2 szklanki wody. Najlepiej do gotującej się wody dodać odrobinę tłuszczu aby się nie kleiła. Kaszę należy gotować pod przykryciem do momentu wchłonięcia przez ziarenka wody.

Jak wszyscy wiedzą woda to chyba jedyny napój, który nie zawiera kalorii, pod warunkiem że jest czysta, niesmakowi. Doskonale uzupełnia minerały, przyspiesza metabolizm oraz nawilża skórę.

 

Jednak nie można jej pić bez umiaru. Zbyt duża ilość może być niebezpieczna. Aby cieszyć się zdrowiem należy pić jej odpowiednie ilości. Pół litra dziennie to stanowczo za mało. Wokół spożywania odpowiednich ilości wody nie raz powstaje wiele zamieszania. 

 

Jedni twierdzą, że wodę należy pić dopiero wtedy jak odczuwa się pragnienie, ponieważ według ich teorii popijana co chwilę powoduje, że krew się rozrzedza i spada poziom sodu, co z kolei może skutkować różnymi dolegliwościami takimi jak np. bóle głowy. Przeciwnicy tej teorii są jednak zdania, że potrzeba picia czyli pragnienie już jest objawem odwodnienia. Prawda jednak leży po środku. Pić trzeba kilka razy w ciągu godziny po parę łyków, co daje łącznie niecałą szklankę. Wypijanie poniżej 2 szklanek dziennie, w dłuższej perspektywie czasu może powodować zaburzenia pracy nerek, a nawet doprowadzić do poważnych chorób np. kamicy nerkowej. Odwodnienie niesie również ryzyko zwyrodnienia stawów, problemów z sercem i układem trawiennym. 

Według Europejskiej Federacji ds. Bezpieczeństwa Żywności powinniśmy wypijać około 2 litrów wody dziennie. Jeżeli jest się aktywnym fizycznie, dużo się ćwiczy lub też ma się stwierdzony niedobór pierwiastków powinno się pić więcej wody z dużą zawartością różnych pierwiastków. Jest to też wskazane podczas przebywania w wysokich temperaturach. Na co dzień powinno się pić wodę źródlaną lub przegotowaną. Jest ona optymalna, by utrzymać elektrolity na odpowiednim poziomie. Pozwala to na to, by sprawnie funkcjonowało nasze serce, cała gospodarka hormonalna oraz mózg. Ostatnie doniesienia pokazują, że popijanie wodą posiłków przyspiesza metabolizm tłuszczu, co pomaga utrzymać prawidłową wagę. Jeśli ma się skłonność do obrzęków np. nóg powinno się pić wodę z niską zawartością sodu. Jeśli nie przepada się za zwykłą wodą można sobie ją zmieszać np. z sokiem z cytryny, dorzucić listek mięty etc. Nie należy jednak sięgać po wody smakowe, które wyglądają niewinnie a wbrew pozorom niektóre z nich to bomby kaloryczne tak jak kolorowe napoje. 

Nie tylko ilość wody jest niebezpieczna, ale także czas, w jakim zostanie dostarczona ona do organizmu. Jak mówią dietetycy zbyt duża ilość wody wypita na raz powoduje, że nagle spada stężenie minerałów, a rozcieńczona krew zwiększa objętość, co utrudnia jej pompowanie. Nadmiar wody może także wywoływać obrzęki, również mózgu. Należy więc uważać na wody wysoko zmineralizowane. Jeśli ma się skłonność do kamicy nerkowej powinno się unikać zbyt dużych ilości wody z wapniem. Jeśli chodzi o to czy pic wodę gazowaną czy nie gazowaną, to zależy to od indywidualnych preferencji. Każda jest dobra, jednak wody mocno gazowanej nie powinny pić osoby mające problemy żołądkowe lub wrzody.

Kortyzol jest to hormon sterydowy, który produkowany jest w organizmie przez nadnercza. Jego podstawowym zadaniem jest zwiększanie poziomu glukozy we krwi, podczas przemiany aminokwasów w glukozę.

 

Dodatkowo nasila on rozpad białek kurczliwych w mięśniach szkieletowych powodując tzw. katabolizm oraz zwiększa uwalnianie się do krwi wolnych kwasów tłuszczowych. Poziom kortyzolu wraz z poziomem testosteronu w bardzo dużym stopniu wpływają na sylwetkę naszego ciała, a w szczególności na ilość tkanki tłuszczowej. Zarówno testosteron jak i kortyzol posiadają te same receptory, z jakimi się łączą, w efekcie czego, jeśli jeden z nich się połączy, dla drugiego nie będzie już miejsce. Stąd też im większy poziom kortyzolu tym mniejszy poziom testosteronu, a co za tym idzie mniej mięśni, a większa ilość tkanki tłuszczowej. Co więcej Kortyzol negatywnie wpływa na wrażliwość insulinową, jaka jest ściśle powiązana z otyłością brzuszną. Na nadmiar kortyzolu narażone są przede wszystkim osoby, które żyją w ciągłym stresie oraz osoby, które nie są w stanie zapewnić odpowiedniej równowagi pomiędzy aktywnością zawodową, a relaksem. Wzrost kortyzolu spowodowany jest również niedosypianiem.

 

Trening a kortyzol.
Trening zarówno tlenowy jak i beztlenowy podnosi kortyzol, dzieje się tak, gdyż trening wywołuje stres w ciele, jednak w przypadku treningu siłowego jest dobrą rzeczą, ponieważ pobudza nasze ciało do adaptacji, w efekcie rosną mięśnie oraz siła. Wraz z kortyzolem, wzrastają również hormony anaboliczne, jednak trening tlenowy (aerobowy) w znacznie mniejszym stopniu niż trening siłowy pobudza testosteron, natomiast zwiększa kortyzol. W trakcie wykonywania lekkich ćwiczeń fizycznych z niewielkim obciążeniem nie dochodzi do wielkich zmian stężenia kortyzolu we krwi, sytuacja ma ta miejsce dopiero podczas treningów z dużym obciążeniem. Im bardziej intensywny wysiłek fizyczny, tym większe stężenie kortyzolu. Warto pamiętać także, że im dłuższy czas trwania treningu o dużej intensywności tym większy poziom kortyzolu. Systematyczne wykonywanie treningów nie prowadzi do zmiany spoczynkowego stężenia kortyzolu we krwi. Ale wysiłkowy wzrost ilości kortyzolu we krwi jest większy u osób nietrenujących, niż u osób systematycznie ćwiczących.

 

Wpływ kortyzolu na redukcję tkanki tłuszczowej?
Zarówno wysoki poziom kortyzolu jak i jego niski poziom mogą sprawić, że osoba chcąca się odchudzić będzie miała z tym nie lada problem. Wysoki poziom tego hormonu powoduje podniesiony poziom glukozy we krwi, który wpływa na hormony tarczycy w efekcie czego może nastąpić niedoczynność tarczycy, a w związku z tym zwolnienie metabolizmu. Wolny metabolizm, powoduje powolną redukcję tkanki tłuszczowej. Co więcej zmniejsza się również zdolność organizmu do wykorzystywania insuliny, a same skoki poziomu glukozy wywołane wzrostem kortyzolu niosą za sobą skoki insuliny, co w konsekwencji może prowadzić do insulinoodporności. Insulinoodporność równoznaczna jest z brakiem redukcji. Z kolei niski poziom kortyzolu często powiązany jest z niskim poziomem glukozy we krwi, który jest sygnałem dla organizmu do zaprzestania wydzielania kortyzolu. O ile nie chcemy mieć wysokiego poziomu kortyzolu to za niski poziom również jest niebezpieczny. Jest to hormon niezbędny chociażby do regeneracji czy prawidłowego wydzielania innych hormonów np. melatoniny.

Kto z nas rano w pracy oprze się aromatycznej i świeżo zaparzonej kawie? Niektórzy na samą myśl o kawie czują pobudzenie. Każdy ma swoją ulubioną jednak najlepsza to taka zaparzona ze świeżo zmielonych ziaren.

 

Niestety nie każdy ma do niej dostęp na co dzień. Nie każdy smakosz kawy też wie, że kawa przynosi wiele korzyści w procesie spalania tkanki tłuszczowej. Otóż jak wynika z badań kawa, dzięki składnikowi jakim jest kofeina wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej. Występuje ona również w ziarnach kakaowca, owoców guarany i orzeszków cola. Coraz częściej działanie kofeiny jest wykorzystywane w produkcji suplementów odchudzających.

Kofeina pobudza korę mózgową, tym samym zwiększa sprawność myślenia. Ponadto likwiduje uczucie zmęczenia fizycznego i psychicznego. Kofeina pozwala wytrwać podczas intensywnych ćwiczeń. Poprawia stan psychiczny u osób, które stosują niskokaloryczne diety, dzięki czemu można łatwiej ją utrzymać wraz z dużą aktywnością przy małej dawce pożywienia. Wzrost glukozy we krwi po spożyciu kofeiny hamuje apetyt, ale niestety po krótkim okresie mamy ochotę na podjadanie. Trzeba więc uważać, bowiem intensywne i częste pobudzanie organizmu skutkuje zachwianiem równowagi. Po fazie szczytu aktywności umysłowej i fizycznej następuje niestety faza zmęczenia, apatii i osłabienie organizmu. Kawa ma także działanie diuretyczne, dlatego podczas jej spożywania należy pamiętać o uzupełnianiu płynów w ciągu dnia, aby się nie odwodnić.

Kofeina w dawce powyżej 300 mg na dobę podwyższa temperaturę ciała, co jest wykorzystywane podczas odchudzania do zwiększenia ilości spalonych kalorii podczas wysiłku fizycznego. Kofeina występuje także w suplementach diety, której działanie jest mocniejsze niż tradycyjnej kawie. Dzieje się tak dlatego, że kofeina z kawy wchłania się w mniejszych ilościach niż syntetyczna z suplementów. Pamiętać należy jednak, że nadużywanie kawy nie spowoduje, że schudniemy i dawkować ją sobie trzeba z głową, bo można sobie jej nadmiarem zaszkodzić.

Znane są też dobroczynne jej właściwości w kosmetykach, ostatnio zresztą bardzo popularne. Efekt to głównie pobudzenie krążenia w górnych partiach skóry, łącznie z lepszym ukrwieniem tkanki tłuszczowej, zapobieganie kumulowaniu się jej i stymulowanie komórek do spalania tłuszczu. Pomimo właściwości wspomagających proces odchudzania zaleca się rozsądne spożywanie produktów zawierających kofeinę i równoczesne stosowanie odpowiednio dobranej diety oraz aktywności fizycznej. Dzienna dawka nie powinna przekraczać 300 mg, co jest równoznaczne ze spożyciem około 2-3 kaw dziennie.

Należy pamiętać, że kofeina ma też złe strony, ponieważ u osób bardzo wrażliwych wywołuje niepokój psychiczny i ruchowy, bezsenność, drżenie kończyn i kołatanie serca. Przyjmowanie dużych dawek kofeiny przez dłuższy okres może doprowadzić do zmniejszenia efektu działania oraz pojawienia się objawów odstawienia takie jak bóle głowy, apatia, osłabienie czy też zmniejszenie koncentracji.